Nie wybieram jednego narzędzia na stałe. Dobieram je do zadania: edytor z AI, gdy chcę widzieć i poprawiać kod ręcznie, agenta w terminalu, gdy zadanie obejmuje całe repozytorium, a kilka agentów równolegle, gdy zadań jest dużo. Rzecz nie w marce, tylko w tym, ile kontroli i autonomii potrzebuje dane zadanie.
Z jakich narzędzi korzystam?
Agentów orkiestruję w Claude Code, Codex, Cursor, Grok Build i Orca. Nie podaję tu benchmarków ani rankingów, bo nie prowadzę wiarygodnych testów porównawczych, a narzędzia i modele zmieniają się z miesiąca na miesiąc. To, co opisuję, to moje zasady wyboru z praktyki, nie obiektywne pomiary.
| Narzędzie | Jak je traktuję |
|---|---|
| Claude Code | Agent w terminalu, który pracuje na całym repozytorium; Claude to też mój główny model do zadań wymagających ostrożnego rozumowania |
| Codex | Drugi agent kodujący, którego używam obok Claude Code, także jako niezależny recenzent |
| Cursor | Edytor z AI: gdy chcę widzieć kod, diffy i poprawiać ręcznie |
| Grok Build | Kolejny agent kodujący w rotacji, dobierany do zadania |
| Orca | Miejsce, w którym uruchamiam i pilnuję wielu agentów naraz |
Jakie pytania zadaję sobie przed wyborem?
- Jak duże jest zadanie? Poprawka w jednym pliku to inna sprawa niż zmiana dotykająca kilkunastu miejsc.
- Ile kontroli potrzebuję? Przy kodzie, który dotyka płatności albo danych, chcę widzieć każdą zmianę. Przy prototypie wystarczy mi sprawdzić wynik.
- Czy da się to podzielić? Jeśli zadania są niezależne, uruchamiam kilku agentów równolegle zamiast jednego po kolei.
- Czy wynik łatwo zweryfikować? Jeśli tak (test, strona, którą klikam), daję agentowi więcej swobody. Jeśli nie, zawężam zakres.
- Jakie są konsekwencje błędu? Im większe, tym więcej przeglądu i mniej autonomii.
Którego narzędzia do czego używam?
Edytor, gdy chcę mieć ręce na kodzie
Gdy poprawiam interfejs, dopracowuję drobiazgi albo muszę zrozumieć nieznany fragment, wolę edytor, w którym widzę kod i mogę go zmienić bez tłumaczenia agentowi, co mam na myśli. To szybsze niż opisywanie zmiany słowami.
Agent w terminalu, gdy zadanie jest szersze
Gdy zadanie obejmuje wiele plików, uruchamianie testów i czytanie błędów, oddaję je agentowi działającemu na całym repozytorium. Opisuję cel i kryteria, a ja wracam, kiedy jest wynik do oceny. Przykłady takich produktów to platforma Proxy Poland czy CoreTSL, których opisy znajdziesz w realizacjach.
Kilku agentów równolegle, gdy zadań jest dużo
Gdy mam kilka niezależnych kawałków pracy, rozdzielam je i prowadzę równolegle, każdy z własnym zakresem plików, żeby się nie nadpisywały. To oszczędza czas, ale wymaga dyscypliny: jasnego podziału i przeglądu wyników na końcu.
Inny agent jako recenzent
Kod napisany przez jednego agenta często daje się sprawdzić innym. Niezależny przegląd wyłapuje rzeczy, które autor przeoczył, podobnie jak w zespole ludzi. Dlatego nie traktuję tych narzędzi jako konkurentów, tylko jako zestaw, w którym jedno sprawdza drugie.
Jakie błędy popełniałem przy wyborze?
- Jedno narzędzie do wszystkiego. Wygodne, dopóki nie trafisz na zadanie, do którego nie pasuje.
- Za mała kontrola przy ryzykownych zmianach. Autonomia agenta jest świetna do prototypów i groźna tam, gdzie błąd kosztuje.
- Brak podziału pracy przy równoległych agentach. Dwóch agentów w tych samych plikach to konflikty i stracony czas.
- Szukanie „najlepszego” narzędzia. Lepiej wypracować własne kryteria i rewidować je co jakiś czas, bo rynek się zmienia.
Szerszy obraz tego, jak łączę agentów, MCP i pamięć w jeden system, opisuję w tekście MCP, pamięć i agenci, a o tym, jak z tego powstaje jednoosobowa firma produktowa, w tekście Solo software house z agentami AI.
Jak dobrać narzędzia do swojej sytuacji?
Jeśli zaczynasz, wybierz jedno narzędzie i jedno małe zadanie, a dopiero potem dodawaj kolejne. Jeśli masz już stack i pytanie, czy jest sensowny, mogę go przejrzeć na konsultacji 1:1 (60 minut online, review stacku jest jednym z tematów). Zespoły uczę tego na szkoleniach i w mentoringu, a na prelekcjach pokazuję na żywo, jak to wygląda w pracy.
Jakie zasady stosuję niezależnie od narzędzia?
Narzędzia się zmieniają, zasady zostają. Te kilka rzeczy robię zawsze, bez względu na to, w czym akurat pracuję:
- Jasny cel i kryteria „gotowe” zanim agent zacznie. Bez nich agent oceni swoją pracę sam i zwykle dobrze.
- Wąski zakres. Im mniej plików i uprawnień, tym mniej niespodzianek.
- Twarde limity przy automatyzacjach (liczba prób, odstępy, budżet), bo agent bez limitu potrafi szkodzić. Pisałem o tym w tekście System AI, który pracuje, kiedy ja jadę.
- Przegląd wyniku, a przy ważnych zmianach czytanie diffu zamiast zaufania podsumowaniu.
- Pamięć kontekstu. Agent, który zaczyna od zera, popełnia te same błędy, więc zapisuję decyzje i ustalenia tam, gdzie następnym razem je znajdzie.
Jak oceniam nowe narzędzie?
Pojawia się ich dużo i nie próbuję przetestować wszystkiego. Biorę jedno małe, realne zadanie z bieżącej pracy i sprawdzam trzy rzeczy: czy rozumiem, co narzędzie zrobiło, czy łatwo poprawić jego wynik i czy mogę mu bezpiecznie dać dostęp do tego, czego potrzebuje. Jeśli odpowiedź na któreś z tych pytań brzmi „nie”, zostaje na półce, niezależnie od tego, jak głośno o nim w sieci.
Nie ufam też samym wrażeniom z jednego udanego podejścia. Narzędzie, które raz zrobiło coś świetnie, może nie powtórzyć tego przy innym zadaniu. Zanim zmienię nawyk, wolę powtórzyć test na kilku różnych przypadkach.
FAQ
Claude Code czy Codex: co lepsze?
Nie ma jednej odpowiedzi i nie podam wyniku z benchmarku, bo go nie mam. W praktyce używam obu, a różnicę widzę raczej w tym, które lepiej pasuje do danego zadania i stylu pracy, niż w prostym „lepszy/gorszy”. Zalecam przetestować oba na własnym, małym przypadku.
Czy Cursor to to samo co Claude Code?
Nie. W mojej praktyce Cursor to edytor z AI, w którym pracuję bliżej kodu, a Claude Code to agent w terminalu, któremu oddaję szersze zadania. Można używać obu.
Czy trzeba używać kilku narzędzi naraz?
Nie trzeba. Na początek wystarczy jedno. Kilka narzędzi zaczyna mieć sens, gdy masz dużo zadań albo chcesz niezależnego przeglądu kodu.
Gdzie nauczyć się pracy z agentami AI?
W mentoringu AI, na szkoleniach z vibe codingu (też z dotacją UE przez MKM Labs) i na prelekcjach z kodowaniem na żywo. Napisz przez formularz kontaktowy.